<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<?xml-stylesheet href="https://rss.buzzsprout.com/styles.xsl" type="text/xsl"?>
<rss version="2.0" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:podcast="https://podcastindex.org/namespace/1.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:psc="http://podlove.org/simple-chapters" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
  <atom:link href="https://rss.buzzsprout.com/2573910.rss" rel="self" type="application/rss+xml" />
  <atom:link href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
  <title>MaciejSwirskiPodcast</title>

  <lastBuildDate>Fri, 22 May 2026 12:34:14 -0400</lastBuildDate>
  <link>http://swirski.info/podcast</link>
  <language>pl</language>
  <copyright>© 2026 Maciej Świrski</copyright>
  <podcast:locked>yes</podcast:locked>
    <podcast:guid>4eca3dc2-c8c1-5de8-b139-c4468c39eff3</podcast:guid>
  <itunes:author>Maciej Świrski</itunes:author>
  <itunes:type>episodic</itunes:type>
  <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  <description><![CDATA[<p><b>W świecie rozpadających się sensów</b> to podcast eseistyczny o języku, pamięci, procedurze i milczeniu we współczesnym świecie.</p><p>Nie o tym, że sens zniknął – lecz o tym, że przestał być wspólny.<br>&nbsp;Te same słowa znaczą dziś różne rzeczy. Te same gesty wywołują sprzeczne odczytania. Komunikacja przyspiesza, ale rozumienie zanika.</p><p>Każdy odcinek jest autonomicznym esejem audio:<br>&nbsp;czytanym, spokojnym, pozbawionym publicystycznej nerwowości.<br>&nbsp;To nie jest komentarz do bieżących wydarzeń, lecz próba rozpoznania głębszych mechanizmów:<br>&nbsp;jak język traci wagę, jak procedura odrywa się od sensu, jak ironia zastępuje odpowiedzialność, a algorytm rytm myślenia.</p><p>Podcast nie proponuje gotowych odpowiedzi.<br>&nbsp;Stawia pytania graniczne – i zostawia przestrzeń na ciszę.</p><p>Nowe odcinki publikowane są regularnie.<br>&nbsp;Pełne teksty i kontekst dostępne są na stronie: <b>swirski.info/podcast</b></p>]]></description>
  <generator>Buzzsprout (https://www.buzzsprout.com)</generator>
  <itunes:keywords>esej audio, sens, język, kultura, filozofia, pamięć, algorytmy, ironia, cisza, procedura, myślenie, współczesność</itunes:keywords>
  <itunes:owner>
    <itunes:name>Maciej Świrski</itunes:name>
  </itunes:owner>
  <image>
     <url>https://storage.buzzsprout.com/e22q439y1tq2vdsegyzir0obe8vl?.jpg</url>
     <title>MaciejSwirskiPodcast</title>
     <link>http://swirski.info/podcast</link>
  </image>
  <itunes:image href="https://storage.buzzsprout.com/e22q439y1tq2vdsegyzir0obe8vl?.jpg" />
  <itunes:category text="Society &amp; Culture">
    <itunes:category text="Philosophy" />
  </itunes:category>
  <item>
    <itunes:title>5. Sól ziemi i pożyteczni idioci. Granica, której nie wolno wymazać</itunes:title>
    <title>5. Sól ziemi i pożyteczni idioci. Granica, której nie wolno wymazać</title>
    <itunes:summary><![CDATA[Opis podcastu Ten odcinek jest próbą zmierzenia się z pytaniem, które w polskiej historii powraca uparcie, choć rzadko bywa stawiane wprost. Gdzie przebiega granica, której nie wolno przekroczyć, nawet wtedy, gdy jej naruszenie wydaje się rozsądne, opłacalne albo konieczne z punktu widzenia bieżącego interesu. Punktem wyjścia jest ewangeliczna metafora soli. Sól nie nadaje kierunku historii i nie sprawuje władzy. Jej zadaniem jest powstrzymywanie rozkładu. Gdy traci swoje właściwości, nie da ...]]></itunes:summary>
    <description><![CDATA[<p><b>Opis podcastu</b></p><p>Ten odcinek jest próbą zmierzenia się z pytaniem, które w polskiej historii powraca uparcie, choć rzadko bywa stawiane wprost. Gdzie przebiega granica, której nie wolno przekroczyć, nawet wtedy, gdy jej naruszenie wydaje się rozsądne, opłacalne albo konieczne z punktu widzenia bieżącego interesu.</p><p>Punktem wyjścia jest ewangeliczna metafora soli. Sól nie nadaje kierunku historii i nie sprawuje władzy. Jej zadaniem jest powstrzymywanie rozkładu. Gdy traci swoje właściwości, nie da się jej zastąpić czymś innym. Podobnie jest z ludźmi i instytucjami, które w odpowiednim momencie potrafią powiedzieć „dość”. Gdy znikają, rozkład ujawnia się dopiero po czasie.</p><p>Odcinek dotyczy kultu użyteczności, który nowoczesność uczyniła cnotą naczelną. Użyteczności rozumianej jako zdolność dostosowania się, łagodzenia konfliktów i racjonalizowania decyzji, które przekraczają granice moralne, ale dają się opisać językiem procesu, konieczności lub historycznego realizmu. To właśnie w tej logice rodzi się figura pożytecznego idioty, człowieka inteligentnego i sprawnego, który potrafi tak dobrze wszystko wyjaśnić, że znika sam akt osądu.</p><p>Jest to również opowieść o polskim doświadczeniu historycznym. O targowickim realizmie, który w imię stabilności zapraszał protektora. O lojalizmie wobec imperiów, który miał chronić przed większym złem. O XX wieku, w którym zbrodnię wpisywano w logikę dziejowej konieczności. Za każdym razem mechanizm był ten sam. Granica nie znikała od razu. Przesuwała się stopniowo, aż przestawała być widoczna.</p><p>Pojawia się tu figura profesora Ygreka, nie jako konkretnej osoby, lecz jako typu. Człowieka ciągłości, który zmienia język wraz z ustrojem, zachowując funkcję. Jego zadaniem jest dostarczanie interpretacji, które uspokajają sumienia i odsuwają moment rozstrzygnięcia. W jego świecie dramatyczny wybór nigdy nie nadchodzi, bo zawsze można jeszcze poczekać, jeszcze wyjaśnić, jeszcze sporządzić raport.</p><p>Przeciwstawiona jest temu inna postawa, znana również polskiej historii. Postawa człowieka wewnątrz systemu, który w pewnym momencie uznaje, że dalsza użyteczność oznacza współudział w czymś, czego usprawiedliwić się nie da. Nie chodzi tu o romantyczny bunt ani o moralną nieomylność, lecz o rozpoznanie chwili, w której kompromis przestaje być roztropnością, a staje się kapitulacją.</p><p>Ten odcinek nie jest rozstrzyganiem sporów o bohaterów i zdrajców ani próbą prostych ocen. Jest namysłem nad odpowiedzialnością, nad rolą sumienia i nad pytaniem, czy wspólnota potrafi jeszcze uznać coś za nieopłacalne, choć konieczne. O Polsce jako kraju sensu, a nie wyłącznie kraju efektywności.</p><p>Stawką jest zdolność do wypowiedzenia słów, które w historii Polski pojawiały się w momentach granicznych. Non possumus. Nie z braku realizmu ani z nieznajomości kosztów, lecz z przekonania, że pewnych rzeczy zrobić nie wolno. Dopóki potrafimy je wypowiedzieć, dopóty sens nie został utracony.</p>]]></description>
    <content:encoded><![CDATA[<p><b>Opis podcastu</b></p><p>Ten odcinek jest próbą zmierzenia się z pytaniem, które w polskiej historii powraca uparcie, choć rzadko bywa stawiane wprost. Gdzie przebiega granica, której nie wolno przekroczyć, nawet wtedy, gdy jej naruszenie wydaje się rozsądne, opłacalne albo konieczne z punktu widzenia bieżącego interesu.</p><p>Punktem wyjścia jest ewangeliczna metafora soli. Sól nie nadaje kierunku historii i nie sprawuje władzy. Jej zadaniem jest powstrzymywanie rozkładu. Gdy traci swoje właściwości, nie da się jej zastąpić czymś innym. Podobnie jest z ludźmi i instytucjami, które w odpowiednim momencie potrafią powiedzieć „dość”. Gdy znikają, rozkład ujawnia się dopiero po czasie.</p><p>Odcinek dotyczy kultu użyteczności, który nowoczesność uczyniła cnotą naczelną. Użyteczności rozumianej jako zdolność dostosowania się, łagodzenia konfliktów i racjonalizowania decyzji, które przekraczają granice moralne, ale dają się opisać językiem procesu, konieczności lub historycznego realizmu. To właśnie w tej logice rodzi się figura pożytecznego idioty, człowieka inteligentnego i sprawnego, który potrafi tak dobrze wszystko wyjaśnić, że znika sam akt osądu.</p><p>Jest to również opowieść o polskim doświadczeniu historycznym. O targowickim realizmie, który w imię stabilności zapraszał protektora. O lojalizmie wobec imperiów, który miał chronić przed większym złem. O XX wieku, w którym zbrodnię wpisywano w logikę dziejowej konieczności. Za każdym razem mechanizm był ten sam. Granica nie znikała od razu. Przesuwała się stopniowo, aż przestawała być widoczna.</p><p>Pojawia się tu figura profesora Ygreka, nie jako konkretnej osoby, lecz jako typu. Człowieka ciągłości, który zmienia język wraz z ustrojem, zachowując funkcję. Jego zadaniem jest dostarczanie interpretacji, które uspokajają sumienia i odsuwają moment rozstrzygnięcia. W jego świecie dramatyczny wybór nigdy nie nadchodzi, bo zawsze można jeszcze poczekać, jeszcze wyjaśnić, jeszcze sporządzić raport.</p><p>Przeciwstawiona jest temu inna postawa, znana również polskiej historii. Postawa człowieka wewnątrz systemu, który w pewnym momencie uznaje, że dalsza użyteczność oznacza współudział w czymś, czego usprawiedliwić się nie da. Nie chodzi tu o romantyczny bunt ani o moralną nieomylność, lecz o rozpoznanie chwili, w której kompromis przestaje być roztropnością, a staje się kapitulacją.</p><p>Ten odcinek nie jest rozstrzyganiem sporów o bohaterów i zdrajców ani próbą prostych ocen. Jest namysłem nad odpowiedzialnością, nad rolą sumienia i nad pytaniem, czy wspólnota potrafi jeszcze uznać coś za nieopłacalne, choć konieczne. O Polsce jako kraju sensu, a nie wyłącznie kraju efektywności.</p><p>Stawką jest zdolność do wypowiedzenia słów, które w historii Polski pojawiały się w momentach granicznych. Non possumus. Nie z braku realizmu ani z nieznajomości kosztów, lecz z przekonania, że pewnych rzeczy zrobić nie wolno. Dopóki potrafimy je wypowiedzieć, dopóty sens nie został utracony.</p>]]></content:encoded>
    <enclosure url="https://www.buzzsprout.com/2573910/episodes/18678320-5-sol-ziemi-i-pozyteczni-idioci-granica-ktorej-nie-wolno-wymazac.mp3" length="19176469" type="audio/mpeg" />
    <itunes:author></itunes:author>
    <guid isPermaLink="false">Buzzsprout-18678320</guid>
    <pubDate>Fri, 13 Feb 2026 21:00:00 +0100</pubDate>
    <podcast:soundbite startTime="0.0" duration="30.0" />
    <itunes:duration>1595</itunes:duration>
    <itunes:keywords></itunes:keywords>
    <itunes:episodeType>full</itunes:episodeType>
    <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  </item>
  <item>
    <itunes:title>4. Czarzasty. Co naprawdę usłyszał Waszyngton</itunes:title>
    <title>4. Czarzasty. Co naprawdę usłyszał Waszyngton</title>
    <itunes:summary><![CDATA[Jedno przemówienie. Jedna reakcja z Waszyngtonu. I nagle okazuje się, że w polityce międzynarodowej nie chodzi o to, co się mówi – lecz skąd się to mówi i jak to brzmi dla ucha, które pamięta inną historię. Dlaczego słowa wypowiedziane z mównicy sejmowej zostały odebrane w USA nie jako opinia, lecz jako zakłócenie? Dlaczego amerykańska odpowiedź nie miała formy polemiki, tylko decyzji proceduralnej? I co ta różnica mówi o dwóch pamięciach politycznych, które wciąż nie do końca potrafią się na...]]></itunes:summary>
    <description><![CDATA[<p>Jedno przemówienie. Jedna reakcja z Waszyngtonu. I nagle okazuje się, że w polityce międzynarodowej nie chodzi o to, co się mówi – lecz skąd się to mówi i jak to brzmi dla ucha, które pamięta inną historię.</p><p>Dlaczego słowa wypowiedziane z mównicy sejmowej zostały odebrane w USA nie jako opinia, lecz jako zakłócenie? Dlaczego amerykańska odpowiedź nie miała formy polemiki, tylko decyzji proceduralnej? I co ta różnica mówi o dwóch pamięciach politycznych, które wciąż nie do końca potrafią się nawzajem usłyszeć?</p><p>Ten odcinek nie jest o Czarzastym. Jest o języku, który albo buduje możliwość działania, albo ją zamyka. O tym, że w relacjach sojuszniczych pamięć tonu bywa ważniejsza niż pamięć faktów. I o tym, dlaczego Polska – kraj, który zbyt dobrze zna język zamykający nadzieję – powinna dziś pilnować języka, którym sama mówi na zewnątrz.</p><p>Bez histerii. Bez katastrofizmu. Ale z pełną świadomością, że słowo wypowiedziane z miejsca władzy ma ciężar, którego nie da się cofnąć.</p>]]></description>
    <content:encoded><![CDATA[<p>Jedno przemówienie. Jedna reakcja z Waszyngtonu. I nagle okazuje się, że w polityce międzynarodowej nie chodzi o to, co się mówi – lecz skąd się to mówi i jak to brzmi dla ucha, które pamięta inną historię.</p><p>Dlaczego słowa wypowiedziane z mównicy sejmowej zostały odebrane w USA nie jako opinia, lecz jako zakłócenie? Dlaczego amerykańska odpowiedź nie miała formy polemiki, tylko decyzji proceduralnej? I co ta różnica mówi o dwóch pamięciach politycznych, które wciąż nie do końca potrafią się nawzajem usłyszeć?</p><p>Ten odcinek nie jest o Czarzastym. Jest o języku, który albo buduje możliwość działania, albo ją zamyka. O tym, że w relacjach sojuszniczych pamięć tonu bywa ważniejsza niż pamięć faktów. I o tym, dlaczego Polska – kraj, który zbyt dobrze zna język zamykający nadzieję – powinna dziś pilnować języka, którym sama mówi na zewnątrz.</p><p>Bez histerii. Bez katastrofizmu. Ale z pełną świadomością, że słowo wypowiedziane z miejsca władzy ma ciężar, którego nie da się cofnąć.</p>]]></content:encoded>
    <enclosure url="https://www.buzzsprout.com/2573910/episodes/18637049-4-czarzasty-co-naprawde-uslyszal-waszyngton.mp3" length="8878180" type="audio/mpeg" />
    <itunes:image href="https://storage.buzzsprout.com/71rqj4znx6v5yj8o6b0b8mtuxh4y?.jpg" />
    <itunes:author>Maciej Świrski</itunes:author>
    <guid isPermaLink="false">Buzzsprout-18637049</guid>
    <pubDate>Fri, 06 Feb 2026 20:00:00 +0100</pubDate>
    <itunes:duration>735</itunes:duration>
    <itunes:keywords></itunes:keywords>
    <itunes:episodeType>full</itunes:episodeType>
    <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  </item>
  <item>
    <itunes:title>3.Ironia jako alibii</itunes:title>
    <title>3.Ironia jako alibii</title>
    <itunes:summary><![CDATA[Ten odcinek nie jest rozmową o ironii jako figurze retorycznej ani o poczuciu humoru. Jest próbą opisania zmiany cywilizacyjnej, w której ironia przestała być narzędziem myślenia, a stała się atmosferą. Punktem wyjścia jest rozróżnienie dwóch rodzajów ironii:  – ironii obronnej, znanej od Greków i Rzymian, która chroniła przed nadmiarem sensu i przemocą dogmatu,  – oraz ironii generatywnej, obecnej w tradycji talmudycznej i jidyszowej, która wytwarzała sens przez zawieszenie, a nie ...]]></itunes:summary>
    <description><![CDATA[<p>Ten odcinek nie jest rozmową o ironii jako figurze retorycznej ani o poczuciu humoru. Jest próbą opisania <b>zmiany cywilizacyjnej</b>, w której ironia przestała być narzędziem myślenia, a stała się <b>atmosferą</b>.</p><p>Punktem wyjścia jest rozróżnienie dwóch rodzajów ironii:<br/> – ironii obronnej, znanej od Greków i Rzymian, która chroniła przed nadmiarem sensu i przemocą dogmatu,<br/> – oraz ironii generatywnej, obecnej w tradycji talmudycznej i jidyszowej, która <b>wytwarzała sens przez zawieszenie</b>, a nie przez jego negację.</p><p>W kulturze wypełnionej ironią nie potrzeba już cenzury. Wystarczy ton.<br/>Nie zakaz, lecz zażenowanie.<br/>Nie przemoc słów, lecz <b>przemoc braku</b>.</p><p>To odcinek o tym, dlaczego dziś tak trudno mówić na poważnie.<br/>Dlaczego każde zobowiązanie brzmi naiwnie.<br/>I dlaczego ironia, która miała chronić przed totalitaryzmem, zaczęła chronić przed odpowiedzialnością.</p>]]></description>
    <content:encoded><![CDATA[<p>Ten odcinek nie jest rozmową o ironii jako figurze retorycznej ani o poczuciu humoru. Jest próbą opisania <b>zmiany cywilizacyjnej</b>, w której ironia przestała być narzędziem myślenia, a stała się <b>atmosferą</b>.</p><p>Punktem wyjścia jest rozróżnienie dwóch rodzajów ironii:<br/> – ironii obronnej, znanej od Greków i Rzymian, która chroniła przed nadmiarem sensu i przemocą dogmatu,<br/> – oraz ironii generatywnej, obecnej w tradycji talmudycznej i jidyszowej, która <b>wytwarzała sens przez zawieszenie</b>, a nie przez jego negację.</p><p>W kulturze wypełnionej ironią nie potrzeba już cenzury. Wystarczy ton.<br/>Nie zakaz, lecz zażenowanie.<br/>Nie przemoc słów, lecz <b>przemoc braku</b>.</p><p>To odcinek o tym, dlaczego dziś tak trudno mówić na poważnie.<br/>Dlaczego każde zobowiązanie brzmi naiwnie.<br/>I dlaczego ironia, która miała chronić przed totalitaryzmem, zaczęła chronić przed odpowiedzialnością.</p>]]></content:encoded>
    <enclosure url="https://www.buzzsprout.com/2573910/episodes/18596515-3-ironia-jako-alibii.mp3" length="22683825" type="audio/mpeg" />
    <itunes:author>Maciej Świrski</itunes:author>
    <guid isPermaLink="false">Buzzsprout-18596515</guid>
    <pubDate>Fri, 30 Jan 2026 16:00:00 +0100</pubDate>
    <itunes:duration>1887</itunes:duration>
    <itunes:keywords></itunes:keywords>
    <itunes:episodeType>full</itunes:episodeType>
    <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  </item>
  <item>
    <itunes:title>2. W poszukiwaniu Polski jako kraju sensu. Język, króry nie waży</itunes:title>
    <title>2. W poszukiwaniu Polski jako kraju sensu. Język, króry nie waży</title>
    <itunes:summary><![CDATA[Są słowa, które przez wieki nie mogły być wypowiadane lekko. Niosły ze sobą ryzyko, odpowiedzialność, czasem konsekwencje nie do cofnięcia. Wypowiedzenie ich było aktem – wejściem w relację ze światem i z innymi ludźmi. Dziś te same słowa krążą w obiegu publicznym bez oporu. Prawda, wolność, demokracja, bezpieczeństwo – pojawiają się w wypowiedziach seryjnie, automatycznie, często bez związku z realnym doświadczeniem. Nie zatrzymują myśli. Nie domagają się doprecyzowania. Nie ważą. Ten odcine...]]></itunes:summary>
    <description><![CDATA[<p>Są słowa, które przez wieki nie mogły być wypowiadane lekko. Niosły ze sobą ryzyko, odpowiedzialność, czasem konsekwencje nie do cofnięcia. Wypowiedzenie ich było aktem – wejściem w relację ze światem i z innymi ludźmi.</p><p>Dziś te same słowa krążą w obiegu publicznym bez oporu. Prawda, wolność, demokracja, bezpieczeństwo – pojawiają się w wypowiedziach seryjnie, automatycznie, często bez związku z realnym doświadczeniem. Nie zatrzymują myśli. Nie domagają się doprecyzowania. Nie ważą.</p><p>Ten odcinek nie jest krytyką konkretnych poglądów ani stron sporu. Jest próbą opisania głębszego procesu: inflacji języka, w której słowa zachowują prestiż, ale tracą zdolność orientowania w rzeczywistości. Gdy język przestaje służyć poznaniu, zaczyna regulować emocje, napięcia i reakcje. Zamiast otwierać pytania – zamyka je.</p><p>To rozmowa o tym, co dzieje się ze wspólnotą, gdy słowo przestaje kosztować. Gdy wypowiedź nie pociąga już za sobą odpowiedzialności, a cisza staje się podejrzana. O zmęczeniu, które nie rodzi buntu, lecz wycofanie. O porządku, w którym formalny język demokracji trwa, ale zdolność wspólnego rozpoznania sensu słabnie.</p><p>Ten odcinek jest czytany wolno. Z pauzami. Z miejscem na ciszę.<br/> Bo być może tylko tam można jeszcze sprawdzić, czy słowa potrafią coś unieść.</p>]]></description>
    <content:encoded><![CDATA[<p>Są słowa, które przez wieki nie mogły być wypowiadane lekko. Niosły ze sobą ryzyko, odpowiedzialność, czasem konsekwencje nie do cofnięcia. Wypowiedzenie ich było aktem – wejściem w relację ze światem i z innymi ludźmi.</p><p>Dziś te same słowa krążą w obiegu publicznym bez oporu. Prawda, wolność, demokracja, bezpieczeństwo – pojawiają się w wypowiedziach seryjnie, automatycznie, często bez związku z realnym doświadczeniem. Nie zatrzymują myśli. Nie domagają się doprecyzowania. Nie ważą.</p><p>Ten odcinek nie jest krytyką konkretnych poglądów ani stron sporu. Jest próbą opisania głębszego procesu: inflacji języka, w której słowa zachowują prestiż, ale tracą zdolność orientowania w rzeczywistości. Gdy język przestaje służyć poznaniu, zaczyna regulować emocje, napięcia i reakcje. Zamiast otwierać pytania – zamyka je.</p><p>To rozmowa o tym, co dzieje się ze wspólnotą, gdy słowo przestaje kosztować. Gdy wypowiedź nie pociąga już za sobą odpowiedzialności, a cisza staje się podejrzana. O zmęczeniu, które nie rodzi buntu, lecz wycofanie. O porządku, w którym formalny język demokracji trwa, ale zdolność wspólnego rozpoznania sensu słabnie.</p><p>Ten odcinek jest czytany wolno. Z pauzami. Z miejscem na ciszę.<br/> Bo być może tylko tam można jeszcze sprawdzić, czy słowa potrafią coś unieść.</p>]]></content:encoded>
    <enclosure url="https://www.buzzsprout.com/2573910/episodes/18558942-2-w-poszukiwaniu-polski-jako-kraju-sensu-jezyk-krory-nie-wazy.mp3" length="51305863" type="audio/mpeg" />
    <itunes:author>Maciej Świrski</itunes:author>
    <guid isPermaLink="false">Buzzsprout-18558942</guid>
    <pubDate>Fri, 23 Jan 2026 17:00:00 +0100</pubDate>
    <itunes:duration>4272</itunes:duration>
    <itunes:keywords></itunes:keywords>
    <itunes:episodeType>full</itunes:episodeType>
    <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  </item>
  <item>
    <itunes:title>1. Gdy sens przestaje być wspólny</itunes:title>
    <title>1. Gdy sens przestaje być wspólny</title>
    <itunes:summary><![CDATA[Nie żyjemy w świecie, w którym sens zniknął.   Żyjemy w świecie, w którym sens przestał być wspólny.  Te same słowa – prawda, wolność, bezpieczeństwo, odpowiedzialność – funkcjonują dziś w równoległych porządkach znaczeń. Każdy mówi, każdy reaguje, ale coraz rzadziej dochodzi do rzeczywistego rozumienia. Komunikacja przyspiesza, a jednocześnie traci zdolność budowania wspólnej przestrzeni sensu.  Ten odcinek jest eseistycznym wprowadzeniem do całego cyklu. Nie analizuje bieżących wydarze...]]></itunes:summary>
    <description><![CDATA[<p>Nie żyjemy w świecie, w którym sens zniknął.  <br/>Żyjemy w świecie, w którym sens przestał być wspólny.<br/><br/>Te same słowa – prawda, wolność, bezpieczeństwo, odpowiedzialność – funkcjonują dziś w równoległych porządkach znaczeń. Każdy mówi, każdy reaguje, ale coraz rzadziej dochodzi do rzeczywistego rozumienia. Komunikacja przyspiesza, a jednocześnie traci zdolność budowania wspólnej przestrzeni sensu.<br/><br/>Ten odcinek jest eseistycznym wprowadzeniem do całego cyklu. Nie analizuje bieżących wydarzeń. Próbuje uchwycić głębszy proces: rozszczepienie sensu, które nie polega na jego zaniku, lecz na utracie wspólnego odniesienia.<br/><br/>To odcinek czytany, spokojny, pozbawiony publicystycznej nerwowości. Nie oferuje gotowych odpowiedzi. Stawia pytania graniczne i zostawia miejsce na ciszę.<br/><br/>Pełny kontekst tekstowy oraz kolejne odcinki dostępne są na stronie:<br/>https://swirski.info/podcast</p>]]></description>
    <content:encoded><![CDATA[<p>Nie żyjemy w świecie, w którym sens zniknął.  <br/>Żyjemy w świecie, w którym sens przestał być wspólny.<br/><br/>Te same słowa – prawda, wolność, bezpieczeństwo, odpowiedzialność – funkcjonują dziś w równoległych porządkach znaczeń. Każdy mówi, każdy reaguje, ale coraz rzadziej dochodzi do rzeczywistego rozumienia. Komunikacja przyspiesza, a jednocześnie traci zdolność budowania wspólnej przestrzeni sensu.<br/><br/>Ten odcinek jest eseistycznym wprowadzeniem do całego cyklu. Nie analizuje bieżących wydarzeń. Próbuje uchwycić głębszy proces: rozszczepienie sensu, które nie polega na jego zaniku, lecz na utracie wspólnego odniesienia.<br/><br/>To odcinek czytany, spokojny, pozbawiony publicystycznej nerwowości. Nie oferuje gotowych odpowiedzi. Stawia pytania graniczne i zostawia miejsce na ciszę.<br/><br/>Pełny kontekst tekstowy oraz kolejne odcinki dostępne są na stronie:<br/>https://swirski.info/podcast</p>]]></content:encoded>
    <enclosure url="https://www.buzzsprout.com/2573910/episodes/18519378-1-gdy-sens-przestaje-byc-wspolny.mp3" length="7044044" type="audio/mpeg" />
    <itunes:image href="https://storage.buzzsprout.com/d3el14fn7o2vco8cuwqh0l0adfmi?.jpg" />
    <itunes:author>Maciej Świrski</itunes:author>
    <guid isPermaLink="false">Buzzsprout-18519378</guid>
    <pubDate>Fri, 16 Jan 2026 16:00:00 +0100</pubDate>
    <itunes:duration>583</itunes:duration>
    <itunes:keywords></itunes:keywords>
    <itunes:season>1</itunes:season>
    <itunes:episode>1</itunes:episode>
    <itunes:episodeType>full</itunes:episodeType>
    <itunes:explicit>false</itunes:explicit>
  </item>
</channel>
</rss>
